Niezła mieszanka. W nawracającym się Tadżykistanie (okrzyk „Ty niewierny!”) , gdzie alkohol jest na wyciągnięcie ręki (pozostałość po ZSRR), w dniu jednego z największych świąt w roku, zaatakowano nożami Dziadka Mroza (Dziadek Mróz to sowiecki odpowiednik Świętego Mikołaja, wyglądem specjalnie się nie różni). Mimo iż od rozpadu ZSRR mija 20 lat Dziadek Mróz i choinki w kraju mają się całkiem dobrze. A Nowy Rok obchodzi się o wiele huczniej niż u nas. Już Sojuz zadbał o to, by najważniejszym świeckim, sowieckim świętem był przełom roku. I tak zostało. Dlatego do tej pory, czy to Kreml, Jakucja czy Tadżykistan – Nowy Rok obchodzony jest z pompą.31 grudnia młody człowiek o imieniu Parviz chciał odwiedzić swoich bliskich w przebraniu Dziadka Mroza. Pod domem jego rodziny napadło go 5 pijanych chuliganów. Zaatakowali go nożami. 2 stycznia Parviz zmarł w szpitalu.
Jak donosi portal islamnews.tj w przeddzień Nowego Roku źródła masowej informacji przedstawiły stanowisko głównego ulema (teologa) kraju, którzy przypomniał, że Nowy Rok nie jest świętem muzułmańskim. Jak donosi rosyjska służba BBC, ulem w ten sposób wezwał wierzących do nieświętowania gregoriańskiego przecież kalendarza. Wg niego noworoczne święto sprzeczne jest z zasadami islamu oraz nie odpowiada narodowej tradycji Tadżyków: „muzułmanie powinni podtrzymywać swoje obyczaje. Ubrane choinki, tańce i zabawa nie są częścią naszej kultury”. Ponadto podczas obchodów Nowego Roku tadżyccy muzułmanie za kołnierze nie wylewają i obżerają się, co również sprzeczne jest z religią.
Po tragedii inny duchowy przywódca kraju nawołał, by zabójstwa nie kojarzyć z tym wystąpieniem. Dziadek Mróz od 1921 roku obecny jest w kulturze kraju i duchowny nigdy nie słyszał, by nawet wierzący Tadżycy używali wobec niego języka nienawiści . „Dzisiejsza młodzież jest przeciw wszystkiemu. Nie są zadowoleni ze swojego życia, rzeczywistość nie odpowiada ich oczekiwaniom, wystarczy drobiazg, by wszcząć kłótnię”.
Pozostałość ZSRR, nowe, radykalne wpływy w kraju a do tego bezrobocie, drożyzna, frustracja, olbrzymia korupcja i ogólny bajzel w kraju powoduje, że ludzi wkurza nawet idący sobie ulicą Dziadek Mróz.
Wszystkim na Nowy Rok życzę wszystkiego dobrego. A Tadżykom życzę szczególnie wytrwałości i wiary, że przyszłość będzie lepsza.
PS. Dochodzą mnie znów głosy, że mój blog umarł. Nie umarł, tylko po bardzo przykrych przygodach na lotnisku w Rosji w listopadzie nie chciało mi się nawet myśleć o szeroko pojętym wschodzie. Minęło mi, czego dowodem jest planowana kolejna wycieczka w Pamir:)! Na wszelki wypadek Rosję omijać będę szerokim łukiem. Pozdrawiam!
Jak powiem Jaśkowi, że Mikołaja zabili to się chyba zapłacze.
OdpowiedzUsuń na zawszeTo tadżyckie dzieci mają problem, nasz polski Mikołaj ma się dobrze i za rok też na pewno nas odwiedzi. Dziadka Mroza też możemy przyjąć jak go w Azji nie chcą.
OdpowiedzUsuń na zawszeZapomniałem już o Twoim kunszcie pisania:) Dzięki za przypomnienie (te dobre strony fb), odświeżę sobie ten blog.
OdpowiedzUsuń na zawszepozdrawiam serdecznie.
myślę że Jasiek będzie się cieszył. w niedziele mi powiedział że już nie lubi Mikołaja ;/
OdpowiedzUsuń na zawszeNawet TVN zaczął się interesować TJ.
OdpowiedzUsuń na zawszehttp://www.tvn24.pl/-1,1730050,0,1,zamordowali-dziadka-mroza-niewierny,wiadomosc.html
Ehh te polskie media... Potrafią się zainteresować (prawie) tylko w kontekście taniej sensacji... Tylko "Dziadka" żal...
OdpowiedzUsuń na zawsze"Dziadka" żal.Jednak ze zdjęcia wynika, że przebrał się za Mikołaja, a pewnie podawał się za Dziadka Mroza i to kogoś musiało zdenerwować.
OdpowiedzUsuń na zawsze